środa, 3 sierpnia 2016

Częste mycie skraca życie?

Nie! Kochani dzisiaj przybywam z bardzo ważnym ale często pomijanym tematem- HIGIENY RĄK
Czy wiecie, że dłonie stanowią tylko 2,5% powierzchni naszego ciała? A ile zła może dokonać ich niewłaściwa higiena...Ręce personelu medycznego stanowią źródło ponad 90% zakażeń!
A co w przypadku normalnego zdrowego człowieka nie mającego związku ze służbą zdrowia?
No właśnie tutaj odpowiednie mycie rąk jest równie ważne.
Bakterii nie widzimy gołym okiem ale istnieją, są na klamkach, w autobusie, na pieniądzach, w toaletach publicznych aż się od nich roi. Mają wyjątkową zdolność przeżycia w środowisku nieożywionym, przez co są przez nas przenoszone do naszego środowiska domowego.
Mycie rąk jest czynnością polegającą na zmyciu zanieczyszczeń organicznych i brudu oraz eliminacji flory bakteryjnej przejściowej i stałej przy użyciu letniej bieżącej wody oraz mydła. Najlepiej do osuszenia dloni używać jednorazowych ręczników papierowych. Ważna jest też dbałość o odpowiednie nawilżenie skóry, więc jeżeli jest przesuszona i widać na niej mikrouszkodzenia warto zadbać o nawilżanie skóry odpowiednio dobranym preparatem.
Znalezione obrazy dla zapytania mycie rąk

Kluczowe momenty mycia rąk:
-po powrocie do domu
- przed kontaktem z żywnością
-po korzystaniu z toalety
-po kontakcie z silnymi detegentami
-po kontakcie z sierścią zwierząt

Wiem, że to może banalne ale zdziwilibyście się jak często w XXI wieku temat mycia rąk jest pomijany w życiu codziennym

Moje nowe mieszkanie

Hej kochani,
Długo zastanawiałam się nad rozpoczęciem cyklu na blogu- dotyczącego mieszkania, dekoracji oraz remontów. Tak się składa, że po czteromiesięcznym remoncie generalnym naszego m3 jestem zaznajomiona z tematyką:)





To tylko przedsmak:) ktoś zainteresowany?


Co się zmieniło od czerwca?



Musiałam to zrobić musiałam!
Zmieniło się sporo...czerwiec był dla mnie przełomowym miesiącem. Nareszcie przeprowadzka na swoje! i wreszcie upragniony tytuł przed nazwiskiem;)
Na zdjęciu zegarek od męża i prezent od rodziców:)
Kochani zaczynamy wakacje, a od poniedziałku nareszcie urlopik
Buziaki



piątek, 29 lipca 2016

Już jestem...

Hej,
Wiem...moja wina...nie było mnie strasznie długo....
Ale wróciłam! Wróciłam z nowym nakładem sił, nowymi postanowieniami, wzmocniona i silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.
Gdzie byłam, co robiłam jak mnie nie było?
Hmm, przeprowadzałam się najpierw na kilka miesięcy do teściów, później nareszcie "na swoje", kończyłam studia, broniłam się, załatwiałam mnóstwo formalności związanych ze zmianą adresu, w międzyczasie podjęłam drugą pracę (dzięki Ci Polsko, że pielęgniarki tyle zarabiają), kupiłam rower (nawet mój mąż dał się namówić i teraz jeździmy razem:), kupiłam lampę uv i zaczynam przygodę z hybrydami. Sami widzicie, że był to intensywny czas. Nie powinnam zostawiać bloga na tak długo... Zostawiam kilka zdjęć na pocieszenie:)






Buziaki ;*

piątek, 15 stycznia 2016

Anemia z niedoboru żelaza + moja historia



Dzisiaj to już będzie na poważnie...

To poważny i bardzo częsty problem. Na niedobór żelaza cierpi wiele kobiet miesiączkujących, mimo, że wiele z nich nawet o tym nie wie:(
Jeżeli czujesz chroniczne zmęczenie, masz bóle i zawroty głowy, rano ciężko Ci się dobudzić, masz nienajlepsze samopoczucie, problemy z koncentracją, łamliwe paznokcie, a włosy zaczęły bardziej wypadać nie bagatelizuj tego. Ja nie żartuję, wymienione dolegliwości mogą świadczyć o wielu schorzeniach, ale jeśli do tego wszystkiego masz obfite miesiączki to marsz do lekarza!

Wiem o czym mówię, bo sama walczę z anemią od wielu wielu lat, ale od początku...

Anemia zwana też niedokrwistością ma wiele przyczyn, tą najczęściej spotykaną jest właśnie ta z niedoboru żelaza, inaczej niedobarwliwa.
Objawy:
-osłabienie
-męczliwość
-bladość skóry
-zajady w kącikach ust
-łamliwe i kruche panokcie
-wypadające, osłabione włosy i rozdwajające końcówki
-szorstka i przesuszona skóra
-twardówka oka o niebieskawym zabarwieniu
-potrzeba długiego snu
-złość bez powodu (to nie joke;p)
-wybiórczy apetyt 
-brak chęci do czegokolwiek
-niskie ciśnienie krwi

Rozpoznanie:
Aby rozpoznać anemię wystarczy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który po zgłoszeniu w/w dolegliwości powinien zlecić badanie krwi - zwykle morfologia i poziom żelaza (Fe) z surowicy krwi (takie badanie możemy wykonać też prywatnie kosztują wtedy około kilkunastu złotych).


Morfologia krwi obwodowej zawiera informacje na temat ilości i objętości krwinek czerwonych, ilości krwinek białych oraz płytek krwi, a także informuje o stężeniu hemoglobiny w surowicy krwi oraz w samej krwince czerwonej. Należy pamiętać, że poziom żelaza w surowicy oznacza się rano, na czczo.


Niestety niekiedy do prawidłowego rozpoznania anemii często potrzebne jest wykonanie innych badań, takich jak gastroskopia, kolonoskopia,USG jamy brzusznej lub badanie ginekologiczne

Leczenie:
W niedokrwistości z niedoboru żelaza prowadzi się leczenie przyczynowe. Najczęściej stosuje się doustne preparaty żelaza, które powinny być przyjmowane na czczo przez kilka miesięcy.
Witamina C jest niezbędna do ich prawidłowego wchłaniania. Polecam popijanie tabletek żelaza wodą z cytryną, lub jakimś sokiem cytrusowym.
Następnie kontroluje się wyniki krwi...

Dieta:

Najbogatszymi produktami spożywczymi są:
  • wieprzowina,
  • wątroba wołowa
  • sok z pokrzywy,
  • melasa,
  • suszone morele,
  • soczewica,
  • rośliny strączkowe,
Średnią ilość żelaza zawierają:
  • drób,
  • jaja,
  • produkty zbożowe,
  • niektóre warzywa (buraki oraz zielony groszek),
  • sezam,
  • siemię lniane,
  • orzechy nerkowca

Niewielką ilość żelaza łatwo przyswajalnego zawierają:
  • mleko i jego przetwory,
  • ryby,
  • owoce i warzywa
Wchłanianie żelaza jest obniżane przez błonnik (otręby, celuloza), salicylany (popularna aspirna), kwas szczawiowy oraz tanina zawarta w herbacie ograniczają wchłanianie żelaza


U mnie to nie wygląda tak kolorowo...od dzicka mam problemy z niedoborem żelaza. Najpierw lekarze rodzinni zbywali mnie witaminami w tabletkach bez kontroli Fe we krwi. Następnie, gdy byłam nastolatką problem się nasilił, wtedy już w ruch poszła poradnia hematologiczna. Ale tam również nie dowiedziałam się niczego specjalnego, no może oprócz "taki już Twój urok", hmmm no być może ale ja nadal byłam słaba i bez chęci do życia, ciągłe migreny i krwotoki z nosa, problemy z koncentracją. Objawy nasilały się zwłaszcza jesienią i wiosną. W roku 2010 zmieniłam lekarza rodzinnego i muszę przyznać, że to był przełom w leczeniu mojej anemii. Dopiero nowy lekarz się tym zainteresował. Przepisał mi zastrzyki Fe, bo trafiłam do niego ze skrajnie niskim poziomem, zalecił dodatkowe badania krwi- TIBC, UIBC, Transferynę i Ferytynę a także skierował mnie na konsultację- laryngologiczną, hematologiczną i gastrologiczną. Miałam wykonaną gastroskopię- traumatyczne przeżycie ale da się wytrzymać. Wyszło mi helicobacter pylori- o tym chcę Wam napisać już wkrótce.
Poza tym lekarze nic innego nie stwierdzili. Mój lekarz rodzinny stweirdził, że poprostu nie przyswajam żelaza przez przewód pokarmowy i trzeba je uzupełniać zastrzykami. I tak kilkanaście serii- co kilka miesięcy. Fakt, że gdy wzrastało czułam się dużo lepiej, ale spadek też wyraźnie odczuwałam- to byo najgorsze. W końcu jednak doszłam do wniosku, że tak nie może być, żebym co 3-4 m-ce dostawała 10 oleistych i bolących zastrzyków do końca życia, przecież jakaś przyczyna musi być!
Ponownie poprosiłam o skierowanie do hematologa- tym razem do innego. Na pierwszej wizycie dowiedziałam się, że w pierwszej kolejności powinnam wyeliminować Helicobacter (pozostali lekarze twierdzili, żeby nic z tym nie robić;o), następnie Pani dr powiedziała, że zastrzyki to ostatecznośc i organizm się na nie uodparnia i w razie ciąży to będzie problem...ehh ręce mi opadły...ponownie konsultacja gastrologiczna i ginekologiczna...obecnie robię jeszcze dodatkowe badania- wit. B12 i kwas foliowy.  Dr przepisała mi tabletki Sorbifer Durules i we will see...chociaż podejrzewam, ze jak w poprzednich latach tabletki na niewiele się zdadzą...także moja walka nadal trwa
Mam nadzieję, że Wy nie macie takich problemów, a jak już się pojawią to droga do pełni zdrowia będzie łatwiejsza;*

Uwaga! nie jestem lekarzem, jestem w trakcie studiów magisterskich na Wydziale Medycznym-> Pielęgniarstwo

Jeżeli macie jakieś pytania chętnie odpowiem
Jak ktoś dotrwał do końca to dziękuję:D

Rachunek sumienia

No hej...wiem wiem to nie fair...pojawiam się i znikam, po prostu bezczelnie mnie nie ma...
Nie będę wymawiać się pracą, studiami, problemami ze zdrowiem...po prostu nie będę i już! Nic mnie nie usprawiedliwia. Wracam do Was, wracam do pisania, a z Nowym Rokiem wiele tematów, zwłaszcza o tematyce zdrowotnej:)

wtorek, 17 listopada 2015

Dziura w blogu

Pierwsza taka... hmm to nic odkrywczego, że nie mam na nic czasu...
Mój grafik ostatnio wygląda następująco -> szkoła->nocka->praktyki->nocka->szkoła->dzień wolny od zajęć (czyli wielkie sprzątanie i gotowanie)->dniówka->szkoła->nocka.....
W tym miesiącu zaszalałam bo mam aż dwa dni wolne!:D
oczywiście zaplanowane ze szczegółami...
Nie będę narzekać na swój los ale wierzcie, że chwilami wysiadam. Dzisiaj właśnie mam taki wieczór...Tylko dla siebie...
Planowanie kolejnych tygodni+ herbata z cytryną + ksiązka