piątek, 15 stycznia 2016

Anemia z niedoboru żelaza + moja historia



Dzisiaj to już będzie na poważnie...

To poważny i bardzo częsty problem. Na niedobór żelaza cierpi wiele kobiet miesiączkujących, mimo, że wiele z nich nawet o tym nie wie:(
Jeżeli czujesz chroniczne zmęczenie, masz bóle i zawroty głowy, rano ciężko Ci się dobudzić, masz nienajlepsze samopoczucie, problemy z koncentracją, łamliwe paznokcie, a włosy zaczęły bardziej wypadać nie bagatelizuj tego. Ja nie żartuję, wymienione dolegliwości mogą świadczyć o wielu schorzeniach, ale jeśli do tego wszystkiego masz obfite miesiączki to marsz do lekarza!

Wiem o czym mówię, bo sama walczę z anemią od wielu wielu lat, ale od początku...

Anemia zwana też niedokrwistością ma wiele przyczyn, tą najczęściej spotykaną jest właśnie ta z niedoboru żelaza, inaczej niedobarwliwa.
Objawy:
-osłabienie
-męczliwość
-bladość skóry
-zajady w kącikach ust
-łamliwe i kruche panokcie
-wypadające, osłabione włosy i rozdwajające końcówki
-szorstka i przesuszona skóra
-twardówka oka o niebieskawym zabarwieniu
-potrzeba długiego snu
-złość bez powodu (to nie joke;p)
-wybiórczy apetyt 
-brak chęci do czegokolwiek
-niskie ciśnienie krwi

Rozpoznanie:
Aby rozpoznać anemię wystarczy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który po zgłoszeniu w/w dolegliwości powinien zlecić badanie krwi - zwykle morfologia i poziom żelaza (Fe) z surowicy krwi (takie badanie możemy wykonać też prywatnie kosztują wtedy około kilkunastu złotych).


Morfologia krwi obwodowej zawiera informacje na temat ilości i objętości krwinek czerwonych, ilości krwinek białych oraz płytek krwi, a także informuje o stężeniu hemoglobiny w surowicy krwi oraz w samej krwince czerwonej. Należy pamiętać, że poziom żelaza w surowicy oznacza się rano, na czczo.


Niestety niekiedy do prawidłowego rozpoznania anemii często potrzebne jest wykonanie innych badań, takich jak gastroskopia, kolonoskopia,USG jamy brzusznej lub badanie ginekologiczne

Leczenie:
W niedokrwistości z niedoboru żelaza prowadzi się leczenie przyczynowe. Najczęściej stosuje się doustne preparaty żelaza, które powinny być przyjmowane na czczo przez kilka miesięcy.
Witamina C jest niezbędna do ich prawidłowego wchłaniania. Polecam popijanie tabletek żelaza wodą z cytryną, lub jakimś sokiem cytrusowym.
Następnie kontroluje się wyniki krwi...

Dieta:

Najbogatszymi produktami spożywczymi są:
  • wieprzowina,
  • wątroba wołowa
  • sok z pokrzywy,
  • melasa,
  • suszone morele,
  • soczewica,
  • rośliny strączkowe,
Średnią ilość żelaza zawierają:
  • drób,
  • jaja,
  • produkty zbożowe,
  • niektóre warzywa (buraki oraz zielony groszek),
  • sezam,
  • siemię lniane,
  • orzechy nerkowca

Niewielką ilość żelaza łatwo przyswajalnego zawierają:
  • mleko i jego przetwory,
  • ryby,
  • owoce i warzywa
Wchłanianie żelaza jest obniżane przez błonnik (otręby, celuloza), salicylany (popularna aspirna), kwas szczawiowy oraz tanina zawarta w herbacie ograniczają wchłanianie żelaza


U mnie to nie wygląda tak kolorowo...od dzicka mam problemy z niedoborem żelaza. Najpierw lekarze rodzinni zbywali mnie witaminami w tabletkach bez kontroli Fe we krwi. Następnie, gdy byłam nastolatką problem się nasilił, wtedy już w ruch poszła poradnia hematologiczna. Ale tam również nie dowiedziałam się niczego specjalnego, no może oprócz "taki już Twój urok", hmmm no być może ale ja nadal byłam słaba i bez chęci do życia, ciągłe migreny i krwotoki z nosa, problemy z koncentracją. Objawy nasilały się zwłaszcza jesienią i wiosną. W roku 2010 zmieniłam lekarza rodzinnego i muszę przyznać, że to był przełom w leczeniu mojej anemii. Dopiero nowy lekarz się tym zainteresował. Przepisał mi zastrzyki Fe, bo trafiłam do niego ze skrajnie niskim poziomem, zalecił dodatkowe badania krwi- TIBC, UIBC, Transferynę i Ferytynę a także skierował mnie na konsultację- laryngologiczną, hematologiczną i gastrologiczną. Miałam wykonaną gastroskopię- traumatyczne przeżycie ale da się wytrzymać. Wyszło mi helicobacter pylori- o tym chcę Wam napisać już wkrótce.
Poza tym lekarze nic innego nie stwierdzili. Mój lekarz rodzinny stweirdził, że poprostu nie przyswajam żelaza przez przewód pokarmowy i trzeba je uzupełniać zastrzykami. I tak kilkanaście serii- co kilka miesięcy. Fakt, że gdy wzrastało czułam się dużo lepiej, ale spadek też wyraźnie odczuwałam- to byo najgorsze. W końcu jednak doszłam do wniosku, że tak nie może być, żebym co 3-4 m-ce dostawała 10 oleistych i bolących zastrzyków do końca życia, przecież jakaś przyczyna musi być!
Ponownie poprosiłam o skierowanie do hematologa- tym razem do innego. Na pierwszej wizycie dowiedziałam się, że w pierwszej kolejności powinnam wyeliminować Helicobacter (pozostali lekarze twierdzili, żeby nic z tym nie robić;o), następnie Pani dr powiedziała, że zastrzyki to ostatecznośc i organizm się na nie uodparnia i w razie ciąży to będzie problem...ehh ręce mi opadły...ponownie konsultacja gastrologiczna i ginekologiczna...obecnie robię jeszcze dodatkowe badania- wit. B12 i kwas foliowy.  Dr przepisała mi tabletki Sorbifer Durules i we will see...chociaż podejrzewam, ze jak w poprzednich latach tabletki na niewiele się zdadzą...także moja walka nadal trwa
Mam nadzieję, że Wy nie macie takich problemów, a jak już się pojawią to droga do pełni zdrowia będzie łatwiejsza;*

Uwaga! nie jestem lekarzem, jestem w trakcie studiów magisterskich na Wydziale Medycznym-> Pielęgniarstwo

Jeżeli macie jakieś pytania chętnie odpowiem
Jak ktoś dotrwał do końca to dziękuję:D

2 komentarze:

  1. Kochana zdrowitko co tak tutaj cicho ostatnio u Ciebie? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duzo sie dzieje ostatnio...ale niedlugo wracam:);*
      poki co zagladam do Ciebie;*

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, to on daje mi motywację